To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
www.forum.e-tatry.com
Forum ludzi gór

Gory w piosence, wierszu, prozie i humorze. - Piosenki

Stan - Pią Maj 30, 2003 7:42 pm
Temat postu: Piosenki
Tylko iść w góry







Znowu dziś coś w góry ciągnie mnie



Tam, gdzie wiatr wędrowcom w pas się kłania.



Stary plecak w szafie nudzi się,



Widać też dosyć ma czekania.







I już nie ważne, którą dzisiaj pójdę drogą



To nic, że suchą kromkę tylko w torbie mam



Gwiazdy też wędrują gdzieś wysoko



Kumpel wiatr coś gra.







I już nie ważne co zobaczę za zakrętem



Znajomą drogę, czy nieznane śpiewy drzew.



Nigdzie przecież już nie będzie lepiej



Fajnie jest, tu zatrzymam się.







Mgła chce do snu mnie utulić dziś



Trawy miękką pościel układają



Szlak już woła żeby dalej iść



Nowe ścieżki też już mnie wołają.







Słońce jasno świeci cały dzień



Wiatr zdyszany usiadł na polanie



Zgubił swą melodię nie wie gdzie



Pewnie do jutra tu zostanie.

Stan - Pią Maj 30, 2003 7:45 pm

Beskid







Wiosną barwy gór i ptaków śpiew, wabią nas



Słońca promień budzi nas ze snu



Dawne drogi wiodą poprzez las



Brąz cerkiewek wśród zielonych drzew żali się



Na samotność wśród beskidzkich wzgórz



Ślad przeszłości znaleźliśmy tu.







Beskidzie, Beskidzie - piękny, zapomniany



Świeża zieleń bzu, stoków gór



Szmer strumienia ukołysze nas do snu







Czasem słońce skryje się wśród chmur, dąsa się



Jego ciepłych pieszczot pragnie świat



Jak dziewczyna, której nie chce nikt



Smutny świątek na rozstajach dróg słucha próśb



Które doń zanosi cały świat.



Może słońce rozpromieni twarz







Beskidzie, Beskidzie, szary, zapłakany



Za mgłą szczyty twe skryte są



Słońce z nich wykrawa barwy wiosny, wnet

Stan - Pią Maj 30, 2003 7:48 pm

Zostań księżycu







Ech ty wysoka nocy tatrzańska



Zostań nie odchodź, jeszcze pobądź



Lisią czapkę przekrzywiwszy z pańska



Kroczy księżyc, bierze cię z sobą







Zostań księżycu zostań



Pozłoć się jeszcze pozłoć



Trudne jest każde z rozstań



Licho ten świt przyniosło







Księżyc szedł w lisiej czapie jak dziedzic



Białe go świerki zaklinały



Na zimowy sen obu niedźwiedzic



I na wozy, wielki i mały







Zostań księżycu...







Świerki czekają roziskrzone białe



Aż niebo rudym blaskiem pęknie



Świt się zbudził i czemu się bałem



Że o świcie może być mniej pięknie







słowa i muzyka: A. Wiejak

Stan - Sob Maj 31, 2003 11:16 am

Hawiarska Koliba







Już księżyc na niebo wychodzi



Zapłoną dokoła ogniska



I wkrótce popłynie z Hawiarskiej Koliby



Melodia nam wszystkim tak bliska







Usiadła już brać rozśpiewana



Dokoła złotego ogniska



Wiatr niesie melodię z Hawiarskiej Koliby



Na pola, na lasy, na urwiska







Zaniesie wiatr naszą melodię



Do domów Wołochów i Łemków



Piosenkę rajdową z Hawiarskiej Koliby



Piosenkę krakowskich studentów







Już księżyc blednie na niesie



i promień słońca już błyska



Pogasły ogniska w Hawiarskiej Kolibie



Do snu kładzie się cała izba

Stan - Nie Cze 01, 2003 7:03 pm

Piosenka o rajdowych butach











Gdy wiosną słoneczko uśmiechem nas wita



Skowronki radosne piosenki rozdają



Rajd studencki rusza kolorowym szlakiem



Nogi same niosą choć buty uwierają.







Te buty, te buty, te buty rajdowe



Nie stare podarte i nie całkiem nowe



Na deszcz i śnieg, na słońce i wiatr



W sam raz na rajdowy szlak.







Nareszcie kres trasy, ognisko, pieśń stara



Zdziwiony księżyc patrzy na zasłuchany krąg



Śpią liście na drzewach, gitara sennie ziewa



I śpią mokre buty rzucone gdzieś w kąt.







Te buty...







Lecz kiedy zapomnisz piosenki tej słowa



Z siwymi włosami przybędzie ci lat



I łza się zakręci i serce zabije



Pomarzysz jak niosły cię kiedyś w świat.







Te buty...







słowa i muzyka: W. Jarosz

Stan - Nie Cze 01, 2003 7:06 pm

Wędrowiec







Nie oglądaj się za siebie kiedy wstaje brzask



Ruszaj dalej w świat, nie zatrzymuj się



Sam wybierasz swoją drogę z wiatrem czy pod wiatr



Znasz tu każdy szlak, przestrzeń woła cię







Przecież wiesz, że dla ciebie każdy nowy dzień



Przecież wiesz, że dla ciebie chłodny lasu cień



Przecież wiesz, jak upalna bywa letnia noc



Przecież wiesz, że wędrowca los to jest twój los







Lśni w oddali toń jeziora, słyszysz ptaków krzyk



Tu odpoczniesz dziś i nabierzesz sił



Ale jutro znów wyruszysz na swój stary szlak



Będziesz dalej szedł tam, gdzie pędzi wiatr







Przecież wiesz...

Stan - Pon Cze 02, 2003 7:13 pm

Kominek







Noc na pole wyszła głucha



Dzień się wolno kładzie spać



Za kominkiem świerszcz już cyka



A my jeszcze chcemy grać







Nim wygaśnie żar kominka



Nim zagaśnie płomień świec



Posiedzimy przy wspomnieniach



A umili je nam śpiew.







Opowiemy o przygodach



Których nam nie szczędził los



Po rajdowym naszym szlaku



Tym co kryje stary trzos







Nim wygaśnie...







Już wygasa żar kominka



Prysnął dawno płomień świec



Zasypiamy przy wspominkach



I powoli milknie śpiew







Już wygasa żar kominka



Prysnął dawno płomień świec



Posiedzimy przy wspominkach



A umili je nam śpiew.

Stan - Wto Cze 03, 2003 4:35 pm

Moje miasto







Tu gdzie się urodziłem mieszkam od lat



Jeżdżą czerwone tramwaje, niechcąco chlapiąc czas.



A ludzie ciągle się śpieszą,



Jakby przegonić chcieli wiatr



Z wielkimi torbami sprawunków



Z pełnymi ustami skarg.







A mnie się marzy kraina



Za piecem u Pana Boga



Ogromna jak połonina



Z siwymi czaplami przy drogach



Gitarę swą zestroję



z bezkresnym krajobrazem



I pola wnet zaludnię



Muzyką swoich marzeń.







Lecz kiedy mi znów zabraknie zegara na wieży ratusza



Wiosennym traktem powrócę tam,



Gdzie nie groźna jest susza



Lasom pozostawię zdradzaną swą duszę



I jak pielgrzym błagał będę



Miasto moje o pokutę.







A mnie się marzy...

Stan - Śro Cze 04, 2003 2:44 pm

A ja sobie śpiewam







Latem przeogromny bukiet swoich snów



Widzisz jak na dłoni



Szukasz ciągle nowych, wielkich przygód stu



Życia nie przegonisz







A ja sobie śpiewam, a ja sobie gram



Biorę z sobą plecak, no i w Polskę gnam.







Jesień swym nastrojem chciałaby cię znów



Przywieść do kominka



Tak nie wiele trzeba, żeby z twoich snów



Mogła zostać chwilka







A ja sobie...







Zima zawsze swoje mroźne prawa ma



W butach marzną nogi



Z góry ci za kołnierz leci mokry śnieg



Gdzie skierujesz nogi







A ja sobie...







Wiosną jak niedźwiedzia budzi mnie ze snu



Ciepły promyk słońca



Świat mi daje radość, no i wiem że znów



Życie jest bez końca







A ja sobie...







słowa i muzyka: A. Drąg

Stan - Śro Cze 04, 2003 6:25 pm

Halny wiatr







Śnieg stacza się z wierzchołków chmury w niewolę gna,



Płatki krokusów rozchyla halny wiatr.







Roztoka huczy jak śmiech młody,



Mąci strumieniem jasność wody,



Gna jak szalony, na basach smreków gra. (2x)







Halny nadchodzi zawsze ten sam, zawsze sam



Oddech szeroki przynosi z sobą nam.







Spada jak jastrząb na doliny,



Wartko przetacza swe godziny,



Zostawia inny, jak przebudzi świat. (2x)







Gdzie jest Sabała co Tatrom grywał - hej!



Gdzie jest Mateja co zbójcom wodził rej?







Wszystko przebrzmiało, przeszumiało,



Tylko w legendzie pozostało,



Będzie świat nowy, lecz jaki - kto to wie. (2x)







W górskich dolinach teraz szałasów mniej,



W szczeliny gontów halny zniszczeniem dmie.







Tak na ruchomej czasu scenie



Jurnej przeszłości gasną cienie,



Wiatr je rozwiewa i topi w gęstej mgle. (2x)







słowa W. Masłyk

Stan - Śro Cze 04, 2003 6:27 pm

Pejzaże harasymowiczowskie







Kiedy stałem w przedświcie a Synaj



Prawdę głosił przez trąby wiatru



Zasmreczyły się chmury igliwiem



Bure świerki o góry wsparte







I na niebie byłem ja jeden



Plotąc pieśni w warkocze bukowe



I schodziłem na ziemię za kwestą



Przez skrzydlącą się bramę Lackowej







I był Beskid, i były słowa



Zanurzone po pępki w cerkwi



Baniach rozłożyście złotych



Smagających się wiatrem do krwi







Moje myśli biegały końmi



Po niebieskich, mokrych połoninach



I modliłem się złożywszy dłonie



Do gór, do Madonny Brunatnolicej







A gdy serce kroplami tęsknoty



Jęło spadać na góry sine



Czarodziejskim kwiatem paproci



Rozgwieździła się Bukowina







I był Beskid...







słowa: J. Harasymowicz

Stan - Czw Cze 05, 2003 7:15 pm

Hej przyjaciele







Tam dokąd chciałem już nie dojdę



Szkoda zdzierać nóg...



Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres.



Wy pójdziecie inną drogą - zostawicie mnie,



Odejdziecie - sam zostanę na rozstaju dróg.







Hej przyjaciele - zostańcie ze mną



Przecież wszystko to co miałem oddałem wam.



Hej przyjaciele - choć chwilę jedną







Znowu w życiu mi nie wyszło, znowu będę sam.



Znów spóźniłem się na pociąg - i odjechał już



Tylko jego mglisty koniec zamajaczył mi.



Stoję smutny na peronie z tą walizką jedną



Tak, jak człowiek który zgubił od domu swego klucz.







Hej, przyjaciele...







Tam dokąd chciałem już nie dojdę



Szkoda zdzierać nóg...



Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres.



Wy pójdziecie inną drogą - zostawicie mnie,



Zamazanych drogowskazów nie odczytam już

Stan - Pią Cze 06, 2003 7:50 pm

Hej w góry







Zagrajże nam, może się cofnie czas



Do tamtych dni naszych marzeń



Do dni spędzonych pośród sennych skał



Gdy czas umyka w pełni zdarzeń







Hej w góry, w góry, w góry



Popatrz tam wstaje blady świt



Jeszcze tak nieporadnie



Chce ominąć szczyt



Hej miły panie czekaj



Zaraz my też będziemy tam



Nie będziesz musiał schodzić



W połoniny sam







Bywały dni, że w słońcu złoty blask



W zawody szedł z sennym blaskiem



To dziwne więc, że dzisiaj skoro świt



I wiatr i deszcz razem tańczą







Bieszczady me, przecież ja kocham was



I pragnę wciąż chodzić tutaj



Słuchajcie jak moja gitara gra



Bo me wędrowanie wiecznie trwa

Stan - Pią Cze 06, 2003 7:52 pm

Lato z komarami







Tak niedługo miało przyjść



Potem długo miało być



Wyczekane, wymarzone, wyśpiewane



Kiedy nadszedł wreszcie ten



Wymarzony, pierwszy dzień



Nie wiedziałem jeszcze



Jaki będzie dalej



Dziesięć minut spóźnił się



Pociąg, który przywiózł mnie



A gdy namiot stanął



Wreszcie nad jeziorem



Zrozumiałem wtedy, że



Coś mnie gryzie, coś mnie je



Nie zważając na pogodę i na porę







Lato z komarami



Lato swędzące bez przerwy



Lato z komarami



Lato, komary i nerwy







Miał być spokój, miał być las



I my razem pierwszy raz



Na wakacjach pod namiotem



Całkiem sami



Pasmem szczęścia miały być



Nasze noce, nasze dni



Zagubione gdzieś pomiędzy jeziorami



No i witamina D, komarozol itd.



I sielanka wkrótce stała się koszmarem



I zwijałem namiot swój



Obok mnie komarów rój



Pobzykiwał turystyczne pieśni stare

Stan - Pią Cze 06, 2003 7:53 pm

Modlitwa o wschodzie słońca







Każdy Twój wyrok przyjmę twardy,



Przed mocą Twoją się ukorzę.



Ale chroń mnie Panie od pogardy,



Przed nienawiścią strzeż mnie Boże.







Wszak Tyś jest Niezmierzone Dobro



Którego nie wyrażą, słowa



Więc mnie od nienawiści obroń



I od pogardy mnie zachowaj.







Co postanowisz niech się ziści.



Niechaj się wola Twoja stanie



Ale zbaw mnie, od nienawiści



Ocal mnie od pogardy, Panie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group